Warhammer Quest: uwolnij Imperium od przebrzydłych dzieci Chaosu

 

warhammer quest header

Jeżeli lubicie gry RPG i nie obcy jest wam Warhammer, zarówno w wersji papierowej, jak i tej bardziej cyfrowej, to świetnie się składa. Mam dla was grę, dzięki której ponownie będziecie mogli przenieść się do świata Warhammera i wraz z drużyną przeczesywać lochy i mordować dzieci Chaosu.

Warhammer Quest to mobilna gra RPG, która dostępna jest na iOS-a oraz Steam. Stanowi ona dość klasyczny przykład turowego RPG przystosowanego do ekranów dotykowych. W Warhammer Quest sterujemy drużyną śmiałków, których zadaniem jest walka z plugastwami tego łez padołu. Do dyspozycji mamy marudera, elfickiego łucznika, maga oraz krasnoluda. Wraz z nimi przemierzamy ziemie Stirlandu, odkrywamy nowe lokalizacje, walczymy w lochach i odwiedzamy okoliczne miasta. Po drodze oczywiście wypełniamy zaprojektowane przez twórców specjalne misje.

Postacie

miasto

Jak wspomniałem wcześniej, w grze mamy na początku do dyspozycji 4 postacie: maruder, elf, mag i krasnolud. Każda z nich ma inne zdolności i inną ścieżkę rozwoju. By móc rozwijać bohaterów należy zabijać jak najwięcej przeciwników, za których dostaje się punkty. Następnie trzeba zapłacić za trening na wyższy poziom złotem zdobytym w boju.

Każda z postaci ma własny ekwipunek, w którym może umieszczać przedmioty podzielone na trzy klasy, w zależności od zaawansowania i ich mocy. Mamy tutaj standardową kolekcję RPG: miecze, zbroje, hełmy, pierścienie mocy, zwoje z zaklęciami, magiczne i lecznicze napoje i tym podobne przedmioty. Możemy również przeczytać nieco o historii naszego bohatera, a także sprawdzić na specjalnej karcie odblokowane umiejętności, z których możemy korzystać w walce. I tak z każdym poziomem mag zyskuje coraz więcej zaklęć, łucznik poprawia swoje zdolności strzeleckie, maruder ma więcej ataków czy tryb berserkera.

Świat

świat

Przygodę w Warhammer Quest zaczynamy w Stirland, gdzie do odkrycia mamy około 7 miast znanych z uniwersum gry. Jeżeli liczycie jednak na możliwość zwiedzania owych miast na miarę Wiedźmina czy Skyrima, to się zawiedziecie. Miasta w rzeczywistości są tylko przystankami, gdzie możemy wybrać jedną z czterech czynności: trening, kupno – sprzedaż, modlitwa i wynajęcie nowych postaci (o tym później).

Podróżowanie między miastami nie jest również zbyt swobodne. Gra zmusza nas przynajmniej do jednego przystanku między lokacjami, a przystankiem tym jest najczęściej walka w lochach. No właśnie, jeżeli o to chodzi, to właściwie walczymy w Warhammer Quest tylko w lochach. Odkrywamy kolejne komnaty, przebijamy się przez kolejnych wrogów i tak w kółko. Po jakimś czasie zaczyna to być nieco nużące.

Walka

Mechanika walki w Warhammer Quest oparta jest o tury. Oznacza to, że mamy ograniczoną liczbę ruchów i ataków, tak samo jak nasi przeciwnicy. Oczywiście, to ile razy uderzymy lub jaką odległość przejdziemy w jednej turze zależy od poziomu bohatera. Gra stawia przede wszystkim na taktykę, czego osobiście jestem wielkim zwolennikiem i preferuję taki tryb od zwykłego tnij/siekaj. Musimy więc odpowiednio ustawić naszych wojowników, aby mogli w jak najlepszy sposób wykorzystać swoje umiejętności. Najwięcej rozczarowań miałem z magiem. W Warhammer Quest co każdą turę otrzymuje się losową liczbę punktów magii. Początkowo jest ich niewiele, więc czarodziej nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Co gorsze, nagłe pojawienie się koło niego przeciwnika natychmiast niweluje punkty do zera dla danej tury. Jest to o tyle irytujące, że w przypadku łucznika nie ma tego problemu. Niemniej jednak na późniejszych poziomach mag staje się ważnym wsparciem dla drużyny, dlatego warto zatroszczyć się o jego harmonijny rozwój.

loch 4

Przeciwnicy

Jeżeli chodzi o liczbę przeciwników,  z którymi musimy walczyć, to nie jest źle. Gorzej z ich różnorodnością. Zasadniczo nieustannie ścieramy się albo z gigantycznymi pająkami, albo złowrogimi nietoperzami, przerośniętymi szczurami lub z orkami i goblinami we wszystkich kształtach i kolorach. Im trudniejszy poziom misji, tym również zwierzyniec nieco silniejszy, ale nieustanne zarzynanie tego samego zestawu potworów z czasem robi się dość nudne. Dlaczego jest ich tak niewiele? A no właśnie!

loch 4

Kasa misiu, kasa!

I tutaj pies jest pogrzebany. Warhammer Quest ma dość rozbudowany system zakupowy. Za darmo dostajemy tylko 4 bohaterów, 9 misji głównych oraz jedną krainę do obejścia. Wprawdzie można grać i grać tylko na darmowym ustawieniu, bo gra automatycznie generuje kolejne lochy do przejścia, ale z czasem pompowanie bohaterów na tych samych lokacjach i bestiach staje się nudne. I tutaj wkraczają pieniądze do gry. Jeżeli chcemy innych wojowników, to za każdego musimy zapłacił 2,99 euro. Nowe lokacje? 4,99 euro. Specjalne bronie po euraczu. Więcej ciekawych przeciwników? Za każdy zestaw 2,99. Po podliczeniu, by zagrać w pełni w Warhammer Quest należałoby wydać około 44 euro. Spora kwota jak na mobilną grę.

sklep

Grafika i muzyka

Jak wspomniane, pełny zestaw rozrywkowy to koszt 44 euro. I to naprawdę sporo, za to, co oferuje Warhammer Quest. Grafika, choć ładnie zrobiona, ciesząca oko kolorami, to nie 3D. Zastosowano tutaj rzut z góry na postacie, a miasta w ogóle nie istnieją. Choć oddaje ona klimat Warhammera, to jednak nieco za mało jak za tę cenę. Również warstwa muzyczna nie zachwyca. Wprawdzie dobrano ciekawą muzykę, nawiązującą do klimatów fantasy, ale same dźwięki podczas walki są średnie: słychać głównie oręż oraz brzdęk wypadających z ciał monet.

loch 2

Werdykt

Warhammer Quest to gra może nie idealna, ale ma swój klimat. Jeżeli lubicie turowe RPG i Młotka, to tytuł ten powinien wam się spodobać. Obiektywnie jednak należy zaznaczyć, że całkowita cena gry jest zbyt wysoka w stosunku do oferowanych opcji i jakości. Graficznie czy muzycznie gra ta nie wybija się przed szereg, do tego jest mocno zamknięta fabularnie i właściwie nie ma w niej żadnego wątku przewodniego. Ot, prosty RPG w klimatach Warhammera. Osobiście uważam, że nie warto wydawać pieniędzy na dodatkowe postacie i misje, ale można spędził kilkanaście ładnych godzin na darmowej wersji ciesząc się walkami naszej drużyny z obrzydłymi orkami. Reasumując: warto pobrać, nie warto kupować.

Ocena: 8/10

dostepne w appstore

ApssNinja.pl korzysta z tzw. plików cookie. Dzięki nim strona wyświetla się prawidłowo. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej kliknij tutaj: Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close